Znudziły Ci się lalki, misie, klocki, zaczynasz pisać blog. Nie ważne, co i jak piszesz, po Tobie choćby potop. Jest blog, jest impreza! Media donoszą, o tajemniczych zgonach ze śmiechu przy komputerach. Podobno denaci wcześniej czytali Twój blog. A EmoMartynka mogłaby się od Ciebie uczyć.