Po kilku drinkach, od razu czujesz się bardziej rozluźniony(a). Zupełnie przypadkowo podciągasz bluzkę na dół, bo wiesz, że powiększy dekolt. Ewentualnie opuszczasz spodnie na biodra, by wystawało kilka... i seksowne dołeczki nad pośladkami. Niechcący wylewasz też na siebie lepkiego drinka i prosisz o pomoc jakiegoś przystojniaka o groźnym spojrzeniu, lub uroczą dziewczynę. Imprezę kończysz zazwyczaj pytaniem "jedziemy do mnie?" A wszyscy Twoi znajomi są co najmniej lekko zaskoczeni.
Janusz - jestes bogiem, wszyscy Cię wielbią, za to, ze jesteś w tej klasie. Mozesz robic co chcesz, jak chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Koledzy biegają za Tobą czasem krzycząc "ave janus!" - w ten sposób oddaja Ci cześć. Każda laska chciałaby cie chociaż dotknąc ale wiedzą że nie sa tego warte :< twoje wypowiedzi na lekcjach imponują nawet nauczycielom jestes bossem, ale malo ludzi z Tobą gada, bo czuja zbyt duzy respekt . Ludziom podoba się widok Ciebie jedzącego po kryjomu kanapke .
Zagłoba mówiłby do Ciebie „sensei”. To cud, że jeszcze żyjesz. Chwalisz się, że masz złotą krew, a tak naprawdę to tylko piwo, które wyparło czerwone krwinki z Twoich żył. Nie można jednak zaprzeczyć, ze Ty naprawdę wiesz co to jest dobra impreza. Nie ważny jest dzień tygodnia, nie ważna godzina. Ty zawsze chcesz się bawić. Nie ma takiego klubu, którego byś nie znał...chyba że wcześnie go zamykają, w takim na pewno się nie pojawiasz!
Congratulations, you're proper emo! Chances are, you're 17 years old, don't smile or show enthusiasm for anything, like high-pitched inaudible lyrics (think Dashboard Confessional or Taking Back Sunday), tend to wear scarves pretty often, even when its not cold, and have dark shoulder-length hair at an angle covering at least 60% of your face. You may possibly be crying as you read this, or listening to music in the dark.